Transformacja bez instrukcji
Jak Pszów podnosi się po zamknięciu kopalni
Rozmowa Zofii Sobczak z Piotrem Kowolem, burmistrzem Pszowa, Klub Jagielloński, 21 stycznia 2026
Kontakt:
Zofia Sobczak
zofia.sobczak@europeapatient.com
Mateusz Piotrowski
mateusz.piotrowski@europeapatient.com
Przez ponad sto lat kopalnia wyznaczała rytm Pszowa. Gdy zniknęła, miasto straciło nie tylko miejsca pracy, ale i swoje centrum życia społecznego. Dziś na terenach dawnej „Anny” powstaje biblioteka, żłobek i nowe instytucje publiczne. Czy to wystarczy, by odbudować miejską tożsamość? Rozmowa z burmistrzem Piotrem Kowolem.
Przeczytaj fragment:
W końcu jednak węgiel w kopalni „Anna” zaczął się kończyć, aż w 2012 roku nastał czas jej likwidacji – jako pierwszej na Śląsku. Brzydko mówiąc, zostaliśmy „królikiem doświadczalnym” w procesie transformacji, przez co okres zamykania trwał zdecydowanie za długo. To, co nieuniknione, jedynie rozciągnęło się w czasie, przynosząc fatalne skutki. Miasto przejęło pierwsze budynki po kopalni dopiero w 2019 roku.
W całym tym procesie likwidacyjnym najgorsze było to, że Kompania Węglowa (przekształcona później w Spółkę Restrukturyzacji Kopalń), która przejęła teren „Anny”, sprzedawała wszystko, na co znalazł się kupiec. Bez jakiejkolwiek konsultacji, bez rozmów z miastem.
Zamknięcie kopalni „Anna” było dla Pszowa momentem przełomowym. Jak to wydarzenie wpłynęło na miasto w dłuższej perspektywie – nie tylko gospodarczej, ale też społecznej?
Zamknięcie kopalni mogło się odbyć z pożytkiem dla mieszkańców naszego miasta, ale nikt z miastem nie uzgadniał ani tempa, ani procesu. Najatrakcyjniejsze tereny zostały sprzedane podmiotom, które do dziś prowadzą uciążliwą działalność.
